tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedam drewno opałowe i kominkowe 511 542 ...
czytaj dalej »

ODTRUCIA alkoholowe, tel. 690-690-079, ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Udział Słowaków w powstaniu warszawskim

 



Pluton 535 (fot. M. Budzianowska)


Na początku 1943 roku powstał w Warszawie konspiracyjny Słowacki Komitet Narodowy (SKN). Stronę słowacką reprezentowali w nim: Miroslav Iringh ps. Stanko (urodzony w 1914 roku. We wrześniu 1939 r. wziął udział w obronie stolicy, walcząc wraz z ojcem Stanisławem w szeregach Ochotniczego Legionu Czechów i Słowaków. Wniósł wielki wkład w organizację czasopisma Czechów i Słowaków w Polsce „Zivot”. Zmarł w Warszawie w 1985 roku, pochowany na Powązkach), Adam Chalupec ps. Janko (Adam Chalupec po wojnie mieszkał w Polsce, być może w Krakowie, gdzie rodzina Chalupców przez długi czas – po przybyciu ze słowackiego regionu Kysuce – przebywała. Był spokrewniony z Apolonią Chałupiec (Polą Negri). W marcu 1957 r. został wybrany prezesem Zarządu Głównego Towarzystwa Społeczno–Kulturalnego Czechów i Słowaków w Polsce. Był pierwszym redaktorem miesięcznika „Zivot”, którą to funkcję sprawował do roku 1991. Zmarł w 2002 r.) oraz Robert Marek, ps. Orawiak.
Stronę polską natomiast Zbigniew Jakubowski, ps. Janosik, Mieczysław Wojciechowski, ps. Milan oraz Mieczysław Szczudłowski, ps. Lotnik. Komitet działał na początku wśród Słowaków przebywającyh w stolicy Polski i pracujących głównie w gazowni na Czerniakowie. Z czasem jego członkowie dotarli do innych skupisk słowackich w okupowanej Polsce i prowadzili działalność wśród Słowaków wcielonych do armii węgierskiej, której oddziały stacjonowały w Polsce. Przedstawiciele słowackiego ruchu narodowowyzwoleńczego, Miroslav Iringh i Adam Chalupec, doprowadzili do wojskowego porozumienia z dowództwem Armii Krajowej, którego celem było czynne włączenie się Słowaków do walki z hitlerowcami. Na podstawie tego porozumienia w końcu 1943 roku zorganizowany został w ramach AK słowacki pododdział narodowy – pluton na prawach kompanii kadrowej, który otrzymał nr 535 AK. Żołnierze plutonu słowackiego zachowali słowackie barwy narodowe (biało–niebiesko–czerwone) na opaskach i sztandarze. Sztandar bojowy plutonu Słowaków, z przyszytym na kolorowych pasach narodowych polskim orłem białym i słowackim godłem narodowym uszyła łączniczka Jadwiga Szantarek–Szczudłowska. Dowódcą pododdziału mianowany został ppor. Stanko (Miroslav Iringh). Poszczególnymi drużynami dowodzili pchor. Janko (Adam Chalupec), pchor. Janosik, Zbigniew Jakubowski i plut. Reflektor, W. Matuszewski.
Pluton nr 535 wszedł w skład 2 Rejonu I Obwodu Warszawskiego Okręgu AK Mokotów, batalionu mjr. Czesława Szymańskiego – Korwina, kompanii kpt. Czesława Zawadzkiego – Leguna.
Ponieważ liczba samych Słowaków nie była wystarczająca do utworzenia całego plutonu, Komenda Główna AK zdecydowała, że mogą do niego wstępować ochotnicy, obywatele innych narodowości. Dzięki temu stan liczebny pododdziału w lipcu 1944 roku wynosił około 60 żołnierzy. Niektóre źródła podają, że było w nim 58 osób, z tego 28 Słowaków (inne źródła podają liczbę 22 Słowaków), 6 Gruzinów, 4 Francuzów, 3 Węgrów, 2 Ormian, 1 Azer, 1 Czech, 1 Ukrainiec a resztę stanowili Polacy. W każdym bądź razie Słowacy tworzyli najliczniejszą grupę narodowościową plutonu. Pozostałą część stanowili Polacy, antyfaszyści z armii węgierskiej i zbiegli z niemieckiej niewoli żołnierze radzieccy. Przed powstaniem warszawskim pluton przeszedł w konspiracji odpowiednie przeszkolenie sanitarne i bojowe oraz brał udział w różnych akcjach dywersyjno–sabotażowych.
W chwili wybuchu powstania warszawskiego pluton słowacki postawiony został w stan gotowości bojowej. W dniu 1 sierpnia 1944 o godz. 17.00, czyli w chwili rozpoczęcia realizacji planu Burza, nie osiągnął jednak pełnego stanu osobowego. Koncentracja plutonu, zgodnie z wcześniejszymi wytycznymi dotyczącymi operacji Burza, odbyć się miała przy ul. Parkowej. Niestety w wyniku kłopotów organizacyjnych, które wystąpiły zaraz na początku powstania, na umówione miejsce zbiórki dotarła tylko część plutonu w niepełnym składzie dwóch drużyn oraz dowódca jednej z drużyn, pchor. Janosik. Żołnierze plutonu w liczbie 24 ludzi zaraz włączyli się do akcji bojowej i wraz z żołnierzami z batalionu mjr. Korwina uderzyli na Belweder. Podczas tego ataku 70% żołnierzy plutonu zginęło. Po zakończonej niepowodzeniem próbie opanowania Belwederu resztki plutonu zmuszone zostały do wycofania się z miasta w Lasy Chojnowskie lub przedarły się na Czerniaków, gdzie na miejscu postoju batalionu przy ul. Czerniakowskiej 189 znajdowała się pozostała część pododdziału. Tutaj dołączyli do grupy osłonowej i dowództwa batalionu. Ostatecznie żołnierze plutonu (11 Słowaków, 1 Czech, 3 Gruzinów, 1 Ukrainiec i 10 Polaków) 3 sierpnia 1944 r. dołączyli do zgrupowań powstańczych walczących już na Górnym Czerniakowie, ze Starego Miasta i Śródmieścia. Na Czerniakowie pluton uczestniczył w walkach powstańczych prowadzonych głównie w ramach zgrupowania kpt. Zygmunta Netzera – Kryski, walczącego na Czerniakowie, m.in. w rejonie Kępy Czerniakowskiej, w natarciu na koszary szwoleżerów. Czynnie włączył się do odparcia ataku czołgów niemieckich, który nastąpił wzdłuż ul. Czerniakowskiej i który został zatrzymany głównie przez brawurowy wypad drużyny dowodzonej przez pchor. Szarego z 1140 plutonu AK. Walczył też na barykadzie czerniakowskiej i budował umocnienia wybrzeża Wisły na Solcu. Straty oddziału po pierwszych walkach były znaczne i stan plutonu wynosił 14 żołnierzy, w tym 4 Słowaków, 3 Gruzinów, 1 Ukrainiec i 6 Polaków. Uzupełniony więc został przez 16 żołnierzy, w tym 5 Gruzinów, oraz 6 sanitariuszek i łączniczek.
W dniu 10 sierpnia pluton 535 zajął budynki Banku Gospodarstwa Krajowego), które znajdowały się między ulicą Fabryczną i Przemysłową. Umocnił pozycje bojowe i przez około 10 dni odpierał z powodzeniem liczne ataki hitlerowców prowadzone z budynków Gimnazjum im. Stefana Batorego. W dniu 20 sierpnia, na rozkaz dowódcy batalionu kpt. Z. Specylaka – Tura (cichociemny), pluton słowacki przerzucony został na stanowisko bojowe przy ul. Solec, róg Mącznej. Jego zadaniem było przejęcie i utrzymanie brzegów Wisły, skąd łącznicy powstańczy przeprawiali się na praski brzeg i gdzie teren sprzyjał desantowi. Stąd pluton wspierał inne oddziały powstańcze. Żołnierze walczyli przy kościele Matki Boskiej Częstochowskiej na Łazienkowskiej, w Porcie Czerniakowskim, na Przemysłowej i Rozbrat, w obronie Blaszanki. Jedna z drużyn plutonu 535 wzięła udział w walkach z nieprzyjacielem w Śródmieściu, w rejonie uniwersytetu.
Sytuacja wojskowa powstańców na Górnym Czerniakowie była w tym czasie beznadziejna. Walczyły tam już wtedy oddziały zgrupowania płk. J. Mazurkiewicza – Radosława, dowodzącego całością miejscowych sił powstańczych.
Przewaga hitlerowców zmusiła powstańców do ustąpienia z wcześniej zajmowanych pozycji. Mimo znacznych strat i wielu rannych, pluton słowacki jeszcze do 14 września utrzymał pozycje na ul. Łazienkowskiej i Solcu. Później musiał się bronić przed okrążeniem przez Niemców na ul. Fabrycznej. Pod osłoną nocy żołnierzom udało się szczęśliwie wycofać na ul. Zagórną. Tutaj pluton stoczył ciężkie walki o każde piętro domu nr 6 i nr 8, utrzymując pozycje. Z kontrolowanego przez powstańców brzegu Wisły na Solcu podążali bowiem na praski brzeg łącznicy.
Po wylądowaniu 16 września niewielkiego desantu LWP Słowacy walczyli wraz z żołnierzami Berlinga przeciwko wspólnemu nieprzyjacielowi. W powstańczych walkach trwających do 19 września ponieśli ogromne straty osobowe. 20 września 1944 r. zdziesiątkowany pododdział słowacki przedostał się wraz z dowódcą i żołnierzami desantu LWP przez Wisłę. Większość jego żołnierzy (11 ludzi, w tym 9 lekko lub ciężko rannych) trafiło do szpitala. Pozostali wstąpili do oddziałów LWP i w końcu powstania uczestniczyli w walkach na Pradze.
Nieliczni, którzy zostali okrążeni i przeżyli walkę w mieście, dostali się do niemieckiej niewoli. Niektórym udało się z niej zbiec i wziąć nawet udział w trwającym na Słowacji lub w Jugosławii powstaniu narodowym. W sumie podczas powstania w plutonie 535 walczyło ok. 60 powstańców, z których 26 zginęło.
W dowód pamięci zasług dowódcy plutonu słowackiego w powstaniu warszawskim i powstańczego wkładu Słowaków w walkę ze wspólnym nieprzyjacielem, przy ulicy Okrąg, tam gdzie walczyli, utworzony został skwer im. Iringha, ps. Stanko.
Miroslav Iringh, razem z ojcem Stanisławem walczył w czasie wrześniowej obrony polskiej stolicy. Ojciec zginął, a syn przeszedł do konspiracji i przyjął na znak pamięci o nim pseudonim Stanko – słowackie zdrobnienie od imienia Stanisław. Miał słowacki paszport, dzięki czemu korzystał z szeregu drobnych przywilejów w okupowanej Warszawie – na użytek AK. Prowadził na przykład nasłuch stacji zachodnich dzięki posiadanemu legalnie radioodbiornikowi, przewoził także podziemną prasę. Był fotografem walk powstańczych i życia codziennego w tamtym czasie. Po wojnie został w Polsce. Był represjonowany za przynależność do Armii Krajowej, miał problemy ze znalezieniem pracy.
W czerwcu 2005 roku córki Mirosława Iringha przekazały pamiątki po ojcu Muzeum Powstania Warszawskiego. Na uroczystości obecny był ambasador Republiki Słowackiej w Polsce Frantisek Ruzicka.
31 sierpnia 2007, w przeddzień Dnia Konstytucji, prezydent Republiki Słowackiej uhonorował Miroslava Iringha za bohaterski udział w powstaniu warszawskim wojskowym Orderem Ludwika Sztura II klasy (Rad Ludovita Stura). Wysokie słowackie odznaczenie państwowe z rąk ambasadora Republiki Słowackiej w Polsce odebrała 13 września w Warszawie córka dowódcy słowackiego plutonu AK, Bogusława Iringh–Nagórska. Ceremonia wręczenia odznaczenia odbyła się w Starej Pomarańczarni w warszawskich Łazienkach Królewskich.
Udział Słowaków z plutonu 535 w powstaniu warszawskim upamiętnia – oprócz pomnika – jeden z nowych, kolorowych witraży umieszczonych w kościele Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych na Chomiczówce. Widać emblemat plutonu słowackiego umieszczony na tle sasanek.
Żołnierze z plutonu 535 nie byli jedynymi Słowakami walczącymi przeciwko hitlerowcom w powstaniu warszawskim. Kilku innych przybyło w szeregi powstańcze z wojska węgierskiego i znalazło się w batalionie „Golski”. Wszyscy wzięli udział w walkach o politechnikę, w których ponieśli śmierć.


Waldemar Ireneusz Oszczęda   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 31 (682) z dnia 6 Sierpnia 2010r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »