Rzecz miała miejsce w grudniu 2012 r. Ktoś złożył doniesienie na policję w sprawie rzekomej kradzieży materiałów z budowy oraz kradzieży w sklepie. Oba były podpisane imieniem i nazwiskiem radnego Rady Miejskiej Mieczysława Wojciechowskiego. Ten jednak twierdził, że niczego nie podpisywał. Przeprowadzone dochodzenie i wykonane w nim badania grafologiczne wykluczyły, by donosy podpisywał wspomniany radny. Również kontrole przeprowadzone na budowie oraz w sklepie nie potwierdziły stawianych zarzutów. Postępowanie umorzono, co oznacza że zawsze będzie można do niego wrócić. |