tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedam owies, bardzo ładny, tel. 500 176 ...
czytaj dalej »

@UROLOG dr n. med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA* ...
czytaj dalej »

Baza firm
 
Ciekawostki

 Słońce dało plamę

 
Anomalie czy reguła?



Eksplozja na powierzchni Słońca (fot. NASA)



Nie tylko w świecie synoptyków przyjęło się określanie prawie każdego większego ?kaprysu pogody? mianem anomalii pogodowej. Dla tegorocznego lata, w którym Słońce zawiodło pokładane w nim nadzieje, znaleziono nawet wytłumaczenie nietrafionych prognoz: to wina skumulowanych w czerwcu i lipcu dwóch zaćmień Słońca przedzielonych całkowitym zaćmieniem Księżyca. Rzadziej natomiast sięga się po znane i obserwowane od wieków wyjaśnienie ? to wpływ tego, co dzieje się na Słońcu. Obserwując je przez kilkanaście lat, można dostrzec, że aktywność Słońca cyklicznie się zmienia. Długość cyklu wynosi około 11 lat, ale może się wahać od 8 do nawet 14 lat. W maksimum aktywności na powierzchni naszej gwiazdy pojawia się najwięcej plam i rozbłysków, a moc jej promieniowania nieznacznie rośnie.
Pierwsze pisemne potwierdzenia, że ludzie zdawali sobie sprawę z istnienia ciemnych struktur okresowo pojawiających się na powierzchni naszej gwiazdy, pochodzą z Chin z V wieku przed naszą erą. Jednak dokładniejsza rejestracja tych dowodów kapryśnej natury Słońca była możliwa dopiero po wynalezieniu teleskopu i rozpoczęła się około roku 1612.
W zewnętrznej warstwie Słońca wysyłającej ku nam światło, widać przejawy różnego rodzaju aktywności. Jednym z oczywistszych są plamy słoneczne ? obserwowane na tarczy Słońca obszary chłodniejsze i ciemniejsze w porównaniu z jasną fotosferą. Bardzo duże plamy można czasami zauważyć przy zachodzie Słońca. Środkowa, ciemna część plamy nazywa się cieniem, a część zewnętrzna, trochę jaśniejsza ? półcieniem. Ogromne plamy słoneczne są przeniknięte przez silne pola magnetyczne wydostające się z wnętrza Słońca. Wielkie plamy są rozmiarów Ziemi i mogą żyć wiele miesięcy. Pojedyncza plama żyje od dnia do kilku tygodni. Z czasem liczba plam i ich grup rośnie, a natężenie składowej dipolowej pola magnetycznego Słońca maleje. Po jakimś czasie dipol zamienia się biegunami tak, że dawny północny biegun magnetyczny staje się południowym i vice versa. Taki cykl trwa średnio około 11 lat (od 8 do 14), a więc pełna zamiana biegunów i powrót do stanu pierwotnego zajmuje Słońcu przeciętnie 22 lata. Słoneczne maksimum to jednak nie tylko same, dalekie od nas plamy.
Gdy plama prowadząca zaczyna wytwarzać ów widoczny z Ziemi półcień, wokół niej pojawiają się tzw. protuberancje, pochodnie i rozbłyski słoneczne. Protuberancja jest łukiem wytryskującej na tysiące kilometrów w górę ponad powierzchnię gwiazdy rozgrzanej plazmy. Plazma wraca jednak do powierzchni gwiazdy, wzbudzając pole elektromagnetyczne, docierające do Ziemi. Wytrysk plazmy, która nie ma kształtu łuku, lecz tworzy tzw. pochodnię jest nazywany rozbłyskiem słonecznym. Plazma nie wraca wtedy ku powierzchni Słońca, lecz wnika niejako w przestrzeń kosmiczną i jest źródłem tzw. wiatru słonecznego, który po kilkutygodniowej wędrówce dociera do powierzchni Ziemi. Wiatr słoneczny, głównie strumień protonów, byłby zabójczy dla organizmów biologicznych. Zostaje on jednak powstrzymany przez tzw. magnetosferę Ziemi, która jest wytworzona na wskutek istnienia własnego pola geomagnetycznego naszej planety.
Jeśli wyrzut jest skierowany ku Ziemi, docierające do niej w ciągu kilkudziesięciu godzin cząstki wywołują burzę geomagnetyczną: uderzają w pole magnetyczne Ziemi, powodując zmiany jego kształtu i natężenia oraz silniejsze prądy płynące w ziemskiej jonosferze. Same cząstki uderzają w atmosferę w okolicach biegunów magnetycznych Ziemi, wywołując spektakularne zorze polarne.
Czy takie zjawiska mogą być dla nas niebezpieczne? Od pewnego natężenia ? tak. W czasie maksimum słonecznego (gdy Słońce jest najbardziej aktywne) Ziemia może mieć pecha, otrzymując porcję energii odpowiadającą sile 100 miliardów bomb wielkości tej, co spadła na Hiroszimę. Skutki takiej eksplozji mogą stanowić dla Ziemi problem.
Najsłynniejsze z dotychczas zarejestrowanych zjawisk tego rodzaju wydarzyły się w 1859 roku. Od 28 sierpnia do 2 września na Słońcu obserwowano wtedy liczne plamy i rozbłyski. Największy rozbłysk obserwowany 1 września wywołał potężny wyrzut masy, który dotarł do Ziemi w ciągu 18 godzin (podczas gdy normalnie zajmuje to 3?4 dni). W nocy z 1 na 2 września rozpoczęła się potężna burza geomagnetyczna. Zorze polarne widziano wówczas nawet na Karaibach, na Hawajach i w Rzymie. Szybkie i potężne zmiany ziemskiego pola magnetycznego wywołały silne prądy płynące w długich metalowych przewodach. W tamtych czasach były to przede wszystkim druty pierwszych telegrafów. Porażonych zostało wielu telegrafistów, palił się papier telegraficzny, z instalacji leciały iskry. Niektóre telegrafy działały nawet odłączone od zasilania.
Jednak nawet mniejsze wyrzuty mogą być dla Ziemian niebezpieczne, zwłaszcza że coraz bardziej rozwinięta technika jest równocześnie coraz bardziej podatna na zewnętrzne zagrożenia. I tak 13 marca 1989 roku uległa awarii sieć energetyczna w Quebeku, ponieważ wywołane burzą geomagnetyczną prądy spaliły ważny transformator. Przerwa w dostawie prądu trwała 9 godzin i dotknęła aż 9 mln ludzi. Takimi awariami są zagrożone i dziś duże sieci energetyczne i rurociągi, zwłaszcza te położone w pobliżu ziemskich biegunów magnetycznych, czyli na Alasce, w Kanadzie i na Syberii. Wybuch na Słońcu może zakłócić też przepływ prądu i wymuszać korektę tras samolotów latających nad biegunami.
Zagrożenie sięga również kosmosu. Ziemska atmosfera pod wpływem dostarczonej jej energii rozdyma się, hamując ruch krążących nisko satelitów. To właśnie wskutek takiego, wywołanego słonecznym rozbłyskiem atmosferycznego tarcia, spadła kiedyś stacja Skylab, a rozbłysk z 7 stycznia 1997 roku sprowadził stopniowo na Ziemię satelitę telekomunikacyjnego. Prądy w ziemskiej jonosferze obniżają jakość komunikacji radiowej i mogą sprawić, że dokładność wskazań GPS spadnie do zaledwie 50 m. Użytkownicy GPS, telefonów komórkowych czy też telewizji cyfrowych mogą mieć kłopoty z odbiorem sygnału.
Wszelkie zdarzenia w kosmosie, które mogą nieść zagrożenie dla Ziemi monitoruje amerykańska agencja NASA. Na szczęście ludzie wybuchu na Słońcu nie odczują na sobie. W lutym bieżącego roku astronomowie zaobserwowali najsilniejszy od ponad czterech lat wybuch na Słońcu. To była pierwsza tego typu erupcja w nowym cyklu aktywności słonecznej oznaczonym numerem 24. Według danych z sierpnia 2011 roku za początek 24 cyklu uznaje się styczeń 2009 roku; przewiduje się, że maksimum cyklu nastąpi w grudniu 2012 roku.
Astronomowie nie są jednak w stanie wiarygodnie przewidzieć, czy takich wybuchów będzie coraz więcej i kiedy może nastąpić groźna dla Ziemi eksplozja. W 2012 roku możemy być świadkami wielkich rozbłysków. Słońce będzie się zbliżało do szczytu swojego 11?letniego cyklu, zwanego maksimum słonecznym, możemy więc spodziewać się jego wzmożonej aktywności. Niektóre z przewidywań głoszą, że aktywność Słońca w maksimum 24 cyklu może być jeszcze większa, niż obserwowana podczas ostatniego maksimum słonecznego w latach 2002?2003. Czy mamy się jednak czego obawiać?
Wśród wielu, naprędce przygotowywanych scenariuszy zagłady jeden, dotyczący końca świata w 2012 roku, a bazujący na przepowiedni Majów, oparty jest na pewnych podstawach naukowych. Co więcej, istnieje pewna korelacja między 11?letnim cyklem słonecznym, a okresami czasu używanymi w kalendarzu Majów. Czyżby ta antyczna cywilizacja rozumiała, w jaki sposób pole magnetyczne Słońca doznaje zmiany polaryzacji co mniej więcej dziesięć lat? Na dodatek teksty religijne (takie jak Biblia) mówią, że ma nadejść dzień sądu, związany z ogniem i siarką. Tak więc mogłoby się wydawać, że 21 grudnia 2012 roku mielibyśmy być żywcem upieczeni przez naszą najbliższą gwiazdę! Trudno w to uwierzyć, wszak mamy już za sobą tegoroczny koniec świata?
Zebrał: erg


erg   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 34 (737) z dnia 26 Sierpnia 2011r.
W dziale Ciekawostki dostępne są również artykuły:

    Pokaż pełny spis treści
     
    Kontakt z TOP
    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
    oglotop@pajpress.pl

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
    tel: 44 754 41 51

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
    tel: 44 754 21 21
    top@pajpress.pl
    Artykuły
    Informator
    Warto wiedzieć
    Twój TOP
    TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
    Zarejestruj konto »