tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »

Sprzedam drewno opałowe i kominkowe 511 542 ...
czytaj dalej »

ODTRUCIA alkoholowe, tel. 690-690-079, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Poświętne

 O losie szkół w Poświętnem

 
Na ostatniej sesji Rady Gminy w Poświętnem były delegacje rodziców i nauczycieli z Dęby Opoczyńskiej i Brudzewic, było i duszno i gorąco, nie brakowało emocji?


Tak, jak można było przypuszczać poniedziałkowa sesja Rady Gminy Poświętne zdominowana była sprawami funkcjonowania szkół na terenie gminy. W porządku obrad przewidziano, aż trzy wystąpienia gości, które nie miały związku z uchwałą w sprawie likwidacji szkół. Na sali można było zauważyć większą niż zwykle liczbę gości, głównie rodziców uczniów ze szkoły w Dębie. W trakcie obrad dojeżdżali kolejni, m.in. mieszkańcy Brudzewic. Nie brakowało również nauczycieli ze szkół zagrożonych reorganizacją. Radni otrzymywali również listy z petycją w obronie szkół, podpisane przez mieszkańców Dęby i Brudzewic (tylko w Dębie podpisów zebrano ponad 400). Uchwałę intencyjną w sprawie pozostawienia w Dębie i Brudzewicach klas I?III oraz przeniesienie uczniów klas IV?VI do Poświetnego przedstawiła sekretarz gminy Anna Duraj. Mówiła, że połączenie szkół odnosi się do klas IV, V, VI i powinno skutkować poprawą procesu dydaktycznego, a tym samym poprawić przygotowanie uczniów do nauki w gimnazjum. Dalej sekretarz gminy odczytując treść uchwały i jej uzasadnienie wskazywała, że: Uczniowie z likwidowanych szkół dalszą naukę kontynuować będą w Zespole Szkół Samorządowych w Poświętnem, która posiada dobrą bazę lokalową, odpowiednią liczbę pomieszczeń i pracowni, w których mogą odbywać się zajęcia oraz kompleks boisk szkolnych.
Była również mowa o złej sytuacji finansowej gminy i zmniejszającej się liczbie uczniów, jak również o tym, że przeż podjęciem przez Radę uchwały intencyjnej wójt i radni nie mają umocowań prawnych, aby spotykać się z rodzicami i nauczycielami. Zdaniem sekretarz i prawnika w jednym, najpierw trzeba podjąć uchwałę intencyjną a później przeprowadzać konsultacje (?!). Po tym wystąpieniu o głos poprosił radny Michał Franas z Poświętnego, który zapytał, dlaczego w 2007 roku można było wyjść do ludzi i rozmawiać, a w 2012 już nie? Pytał m.in.: Z jakimi specjalistami z dziedziny oświaty wójt przeprowadzał rozmowy i przygotowywał proces zmian, jakie zaproponował w projekcie uchwały? Jakie realne oszczędności zyska gmina na przeniesieniu klas IV, V i VI z Dęby i Brudzewic do Poświętnego? Wtórowali mu rodzice z Dęby i Brudzewic, którzy byli również zainteresowani kwestiami finansowania szkół w samym Poświętnem, jak i dowozem uczniów z kl. IV?VI wspólnie z gimnazjalistami do Poświętnego. Wójt Mieczysław Stępień zdawał się być osamotniony w odpowiedziach na pytania, nie miał wsparcia nikogo z pracowników a jego odpowiedzi głównie sprowadzały się do przedstawiania złej sytuacji finansowej gminy i kierowania się względami ekonomicznymi przy tworzeniu uchwały mówiącej o zmianie stopnia organizacyjnego szkół.
Atmosfera na sali robiła się gorąca dosłownie i w przenośni. Radny Michał Franas nazwał przygotowany projekt uchwały intenecyjnej kpiną z radnych bowiem, prezentuje się w niej coroczne zestawienia, jakie przygotowuje Urząd Gminy i dyrektorzy szkół. Ponadto radny wytknął kilka istotnych kwestii związanych z nieścisłościami w treści uzasadnienia likwidacji klas i przenoszenia ich do szkoły w Poświętnem. Michał Franas zwrócił się z pytaniem do dyrektora ZSS w Poświętnem, czy jest on w stanie zapewnić, zgodne z zapisami w uchwale i z przepisami o systemie oświaty, warunki pracy uczniów? Dyrektor Maciej Szufladowicz jednoznacznie przyznał, że może być poważny problem. W grę mogłoby wchodzić dwuzmianowość lub organizowanie podwójnych klas, bowiem po połączeniu uczniów z Dęby, Brudzewic i Poświętnego byłyby oddziały liczące nawet 41 osób. Zdaniem radnego Franasa, na to nie wyrazi zgody zarówno kurator oświaty, jak i Inspekcja Higieny Szkolnej. Na zakończenie momentami ostrej dyskusji radny z Poświętnego, zdegustowany brakiem konkretnej odpowiedzi na pytanie, jakie realne wójt widzi oszczędności z proponowanych zmian w szkołach zaznaczył, że wójt chce zrzucić odpowiedzialność na radę a sam przez ostatnie dziewięć lat nie czynił żadnych kroków by sytuację w oświacie stabilizować, wolał zaciągać kredyty na świetlice. Wójt Stępień zarzucił radnemu populizm, a radny wójtowi odwdzięczył się tym samym, podkreślając fakt, że włodarz chce fortelem doprowadzić w krótkim czasie do całkowitego zamknięcia szkół w Brudzewicach i Poświętnem, bowiem utrzymywanie klas I?III też może okazać się nieopłacalne. Kiedy wyraźnie zdenerwowany takim obrotem spraw wójt zaapelował o zaprzestanie dalszej dyskusji przewodniczący Rady Gminy Mieczysław Worach poprosił o ustosunkowanie się do uchwały w sprawie szkół szefów komisji stałych. Pierwszy głos zabrał przewodniczący Komisji Gospodarczej Marian Grzegorski, który w krótkich słowach odniósł się do ostatnich lat, inwestycji i dobra dziecka, na zakończenie dodał, że nie poprze uchwały wójta. Następnie wypowiedział się szef Komisji Oświaty Andrzej Małachowski, który w jeszcze krótszym wystąpieniu powiedział, że nic nie powie. Na zakończenie w imieniu Komisji Rewizyjnej przemówił jej przewodniczący Andrzej Pawlik, który nawiązując do złej sytuacji finansowej gminy jednocześnie starał się zrozumieć wójta, być po stronie rodziców i osób, które podpisały się pod petycją w obronie szkoły. Z żalem stwierdził, że również nie poprze propozycji likwidowania trzech klas przez wójta Stępnia. Nim przewodniczący ogłosił przejście do głosowania z sali padło jeszcze kilka głosów, żeby nie przedkładać kilkuset metrów asfaltu ponad dobro dzieci, głos zabrali również dyrektorzy z Dęby, Brudzewic i Poświętnego. Podczas głosowania, stosunkiem głosów dziewięć przeciw, przy trzech wstrzymujących się uchwała mówiąca o zamiarze likwidacji szkół i powołaniu w ich miejsce czegoś na wzór fili upadła. Na twarzy rodziców i nauczycieli pojawiła się wyraźna ulga, czego niestety nie można było powiedzieć o wójcie. Sami radni twierdzili, że nie są do końca usatysfakcjonowani, że brakuje współpracy na linii wójt Rada Gminy. Potwierdził to już pod koniec sesji, w punkcie wolne wnioski przewodniczący Rady Gminy Mieczysław Worach, który odniósł się do słów wójta, jakoby to radni nie dawali żadnych propozycji w sprawie poprawy finansowania oświaty. Zdaniem szefa Rady, takie propozycje były, ale wójt nie chciał w ogóle o tym dyskutować.
Gmina Poświętne przy swoim skromnym budżecie będzie teraz musiała zmierzyć się z dodatkowym problemem dalszego utrzymania wszystkich placówek oświatowych. Pytanie tylko czy oszczędności proponowane przez wójta uratowałyby budżet, czy były chwilowym lekarstwem, którego działanie mogłoby się skończyć szybciej, niż było to przewidziane, a wówczas dalsze leczenie nie miałoby sensu. A sytuacja w finansowaniu gminnej oświaty wygląda następująco: w 2001 roku gmina dopłacała do oświaty 709 tys. zł, w 2006 było to 476 tys. a w 2010 było to już 898 tys. zł i nie jest to rekord, bowiem w 2011 z środków własnych samorząd musiał wyłożyć aż 920 tys. zł. Za każdym dzieckiem idą pieniądze w postaci subwencji oświatowej, jeżeli ubywa dzieci, to i pieniędzy jest mniej. W 2001 roku do trzech szkół na terenie gminy Poświętne uczęszczało 463 uczniów, w 2006 roku było ich już 393 a w 2012 ?tylko? 305 łącznie w trzech placówkach. Ogółem, na finansowanie szkół w gminie Poświętne w 2012 roku przewidziano 3 mln 416 tys. zł. Jeżeli dać wiarę realnym oszczędnościom z proponowanych przez wójta Mieczysława Stępnia, które miałyby wynikać z reorganizacji, to zaoszczędzona kwota wynosiłaby około 250 tys. złotych. Czy jest to suma, która ratuje budżet, czy pozwala na jakiekolwiek inwestycje. Prawdopodobnie nie i zapewne dlatego Radni niemal jednogłośnie dali temu wyraz w głosowaniu nad losem szkół w Dębie i Brudzewicach. Pewne jest natomiast to, że wójt nie przekonał radnych i być może dlatego w tak przytłaczającej większości uchwała upadła. Życie może jednak pokazać, że szybko wróci ten punkt pod obrady, bowiem gmina od roku boryka się z bardzo dużymi trudnościami, m.in. straciła zdolność inwestycyjną, a kolejnych kredytów na dofinansowywanie szkół samorząd może już nie otrzymać?


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 5 (760) z dnia 3 Lutego 2012r.
W dziale Poświętne dostępne są również artykuły:

    Pokaż pełny spis treści
     
    Kontakt z TOP
    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
    oglotop@pajpress.pl

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
    tel: 44 754 41 51

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
    tel: 44 754 21 21
    top@pajpress.pl
    Artykuły
    Informator
    Warto wiedzieć
    Twój TOP
    TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
    Zarejestruj konto »